Hej Moi Drodzy!!! Po nieudanej i niestety nietrafionej lekturze Zary chciałam sobie odpocząć i przeczytać coś lekkiego i przyjemnego. Coś co totalnie mnie pochłonie i nie będę potrafiła się oderwać. Tak też w ostatnim czasie się stało. Tym razem skusiłam się na zbuntowaną, tajemniczą i zadziorną Wallis Stoneman.
